UPA attacks during WW2 – how the UPA killed three of my great-grandparents

20180310_164011


Bronislaw Wilhelm on holiday c. 1923

The following is a transcript of a conversation I had with my Grandma Wisia in 2018 after her family found the second only surviving photo of her father, my great-grandfather. She recollects how her father and my Grandfather Marian’s parents were killed by the UPA, the Ukrainian Insurgent Army, in May 1944. Between 1943 and 1944, the UPA massacred up to 100,000 Poles and hunted down Jewish Holocaust survivors. Ukraine’s government still venerates the leaders of the UPA to this day.

W 1944 roku, już kiedy wojna prawie się miała ku końcowi, zaczeli napadać na wioski polskie i zaczeli mordować, między innymi na Wołyniu. Tam wymordowali wcześniej jeszcze tyle narodu i robili to w okrutny sposób – chyba ani niemiec tak nie robił, ani nawet Stalin, tak jak ukraincy się znęcali nad narodem Polskim. Taka banda, bowiem. Ja nie mówię o wszystkich ukraińcach. Towards the end of the war, in 1944, they started to attack Polish villages, in Volhynia amongst other places, murdering the inhabitants. They murdered so many of our people and they did it in such a cruel manner – the way the Ukrainians preyed on our people was unlike the Germans, or even Stalin. I’m not speaking of all Ukrainians – just these bandits.
Ja myslałam, że on bronił wasz dom i, że wtedy się to stało. Czy to Dziadka Mariana rodzice tak zmarli?   I thought that your father died defending his house. Or was that how Grandad Marian’s parents died?
Nie. Też to zupełnie inaczej to było. I wyobraź sobie że w 1944 roku w okolicznych wioskach już były tam napady i myśmy, Tata mówi tak “my tu nie możemy dlużej zostać ponieważ już sie robi niebezpiecznie. A ponieważ mieliśmy 3km rodzine w Cieszanowie, (rodzice mojej mamy, czyli nasi dziadkowie), więc pojedziemy do Cieszanowa tam razem z rodziną. Tam było AK bardzo dobrze zorganizowane, wiesz, konspiracja za niemców itd., więc mieliśmy wóz, nie samochód bo samochodów nie było. Mieliśmy rower to już było na całą wise – jeden rower to było wielkie daj-waj! No – it wasn’t like that at all. In 1944 there were already attacks in our area, so my father said that we couldn’t stay any longer – it was becoming too dangerous. We had family living 3km away in Cieszanów (my mother’s parents) so we decided to move there. The underground resistance movement against the Germans was well organised there. So we took our cart – not a car, because there were none. We had a bicycle and that was already a big thing!
Więc naładowaliśmy na furmankę wszystko, co było potrzebne. Między innymi maszynę do szycia – no bo Tata był krawiec więc dla niego to było ważne, żeby miał na czym robić. Tata siad na rower, powiedział, “Spotkamy się w Cieszanowie” a mama siadła na furmankę razem ze mną i siostrą i jechaliśmy właśnie do Cieszanowa, do rodziny. Zostawiliśmy wszystko, a Babcia powiedziała “Ja się stąd nigdzie już nie ruszę, bo ja już stara to mnie tu nikt nic nie zrobi.” Ona nie chciała się ruszyć. So we loaded up the cart with everything that we needed. Amongst other things our sewing machine – this was important to my father because he was a tailor. Father got on his bicycle and said that we’d see each other in Cieszanów. Mother got onto the cart together with my sister and I and we set off to Cieszanów, to our family. We left everything, including grandmother who didn’t want to go. She said “I won’t go. I am too old for them to bother me.” She didn’t want to leave.
I wyobraź sobie, myśmy dojechali do cerkwi a za cerkwią z lasu do nas wyskoczyli uzbrojeni w niemieckich mundurach ukraińcy, ci bańdziorzy, i nas zatrzymali z tą furmanką. I zaraz dopad mamę, uderzył raz, drugi. “Ty polska swinio! Ty to, ty tamto…!”.  Byli straszni. And imagine, as we passed the orthodox church we were set upon by armed Ukrainians dressed in German uniforms. They jumped out at us from the forest and stopped the cart. One of them grabbed my mother and hit her. Once. Twice. “You polish pig! You this! You that!”. They were terrifying.
A w miedzy czasie ukraińcy zaczeli wychodzić z cerkwi, bo akurat byli po modliwtwie. I Mama tak do mnie mówi “Uciekajcie, jak wam sie uda, uciekajcie! Bo ja nie będę mogła stąd uciec.” I myśmy między tymi ukraińcami, którzy z tej cerkwi wyszli, z siostrą myśmy uciekły do domu spowrotem, a Mamę zabrali z tą furmanką, z tym wszystkim, do lasu. In the meantime, other Ukrainians had started to come out from the church where they had been praying. And mother said to us “Run away if you can, run! I won’t be able get away.” We slipped away into the crowd and ran all the way back home again. They took mother into the forest together with the cart, with all our things.
Jak Mama przyjechała do lasu, tak ta banda cała tam była. Patrzy, a tu mój Tata tu jest, czyli Bronisław Wilhelm. Też złapali go, bo co sie okazało, to już było za późno na ucieczkę, bo już cała wioska była okrążona przez nich, i oni nikomu nie pozwolili z tamtąd wyjść. In the forest mother was surrounded by the whole band. Our father was also there, Bronislaw Wilhelm. They had also captured him. As we later found out it had been too late to escape the village because it was already surrounded and no one was being allowed to leave.
No, a my z siostrą przyszłyśmy do domu, ale co dalej robić? Babcia gdzieś poszła, nie było Babci. I sąsiadka mówi, “musimy się ukryć, bo oni tu będą grasować po chałupach, tu jest niebezpiecznie”. I na jej podwórku był taki cały stok siana, słomy wlaściwie, i mówi, “musimy w tą słomę wejść żeby przetrwać ten czas, póki oni tu są.” My sister and I came back to the house, wondering what to do next? Grandma had disappeared somewhere. We couldn’t find her. Our neighbour said “We have to hide because they will be looting the houses. It’s dangerous.” In her backyard were a number of haystacks. “We have to hide in one in order to survive whilst they are here.”
I myśmy z nią wlaśnie weszły do tego stogu słomy. I tamśmy sobie zrobiły, wydrążyli sobie tylko taki utworek, żeby widzieć, mniej więcej, co się dzieje, no i tam siedzimy. W pewnym momentcie, ona zagląda, mówi, “Ojej, mojego męża prowadzają do domu.” We hid with her in one of the haystacks and made a little opening just big enough to just about be able to see what was happening. We sat there and waited. Suddenly she said “Oh no, they’re marching my husband into our house.”
I rzeczywiście gdzieś go oni tam dopadli i przyprowadzili do domu. Za chwilę słyszymy strzał. Zabili go, po prostu w tym domu. Zabrali się i poszli. I ona wyszła, i niestety on już leżał martwy i wrociła spowrotem tam. They had caught him somewhere and taken him back to the house. Shortly after, we heard a shot. They killed him. Just like that. And left. Our neighbour climbed out of the hay, but he was already dead. So she came back to us.
I myśmy tak siedziały i myślały, może się to kiedyś wreszcie uspokoji? Za jakieś 15 minut rozgorzała taka walka, że kule tak gwizdały, że nam się wydawało, że nas w tym stogu gdzieś dopadną. No niesamowitcie. Nie widzialysmy co się dzieje. Ciocia Hela taka malutka była, ona dygotała cała, tak się strasznie bała. A ta mówi, “No nic, musimy narazie tu cicho siedzieć.” We sat there in the hay, wondering when things would calm down. Some 15 minutes later there was an almighty battle. We could hear bullets whizzing past us and we throught we would be hit. It was extraordinary. We couldn’t see what was happening. Auntie Helena was so small and she was shaking so much. She was terribly frightened. And I thought “There’s nothing for it, we have to sit quietly here.”
I za jakieś pół godziny tej walki, wszystko się uciszyło. Ale slychać było jakieś jęki, takie trochę popłakiwania, takie coś. Także, ta sąsiadka wyszła, i dopiero sie dowiedziała tam od znajomej, że to AK-owcy, czyli nasza partyzantka, naszła i pogoniała tych bandziorów ukraińców. I to taka walka trwała między jednymi a drugimi, i w końcu ich pogonili. Some half an hour later everything quietened down. But we could hear groans, crying, something like that. Our neighbour climbed out and found out from a neighbour that it was the AK, our Polish resistance, that had chased away the Ukrainian bandits. They had fought and chased them away.
I oni w ostatniej chwili, jak już widzieli, że muszą opuścić ten las, wycofać się, bo nie mieli szans, więc mojego Tatę zastrzelili w tył głowy, a Mama się wyczołgała jakoś po tych haszczach do tej drogi i uciekła do Cieszanowa. And it was at that moment, when they knew that they had to retreat and leave the forest because they were outnumbered, that they shot my father in the back of the head, but mother crawled out through the undergrowth back to the road and ran all the way to Cieszanów.
I później my zostałyśmy tam, w tym stogu siana, ale w końcu taka znajoma przyszła i zaprosiła nas do siebie, i poszłyśmy z ciocią tam właśnie. A Babcia, nie wiadomo, co się z nią stało. We stayed in the haystack but finally a neighbour came and invited us to come with her. We had no idea what had happened to Grandma.
I ją już nigdy nie zobaczyliście?   So you didn’t see her ever again?
Już Babci nie zobaczyłam. Ale podobno według relacji swiadków, jak dom płoną, bo wszystko przecież tam spalili wszystko, całą tą wioskę tam prawie, prawdopodobnie żywcem tam Babcie żucili do ognia i spaliła sie. Tak. Takie są relacje. Nawet mam tam z IPL-u, z Rzeszowa, z takiego sądu, właśnie tak napisane, że takie są relacje wszystkich świadków. Z resztą nie tylko ona, bo takich wypadków było więcej. I didn’t. But according to eye witnesses accounts, later when the house was set alight – (they burned almost everything in the village) they probably threw her into the fire and she was burned alive. Yes. Those were the reports. I even have it confirmed by the IPL in Rzeszów – it’s a type of court – that that was what happened according to all the witnesses. Not only here, there were other such cases too.
I na drugi dzień, jakśmy po tej nocy przyspały z Ciocia, no co robić? Niewiadomo co. Rodziców nie ma, Babci nie ma. And the following day (Auntie Helena and I napped overnight) we still didn’t know what to do? Our parents were gone, Grandma couldn’t be found.
Ile lat mialaś wtedy?   How old were you then?
No, w 1944 ja miałam 9 lat, a siostra była 4 lata młodsza ode mnie. I wyobraź sobie, przyszedł jakiś nieznajomy chłopak, i mowi do nas tak: “Słuchajcie, mama jest w Cieszanowie, Tata wasz nie żyje. Mama jest w Cieszanowie i prosiła żebyście do Cieszanowa przyszły. Mama na górce będzie na was czekała.” Well, in 1944, I was 9 years old and my sister was 4 years younger than me. And imagine, a boy we didn’t know came to us and said. “Listen, your mother is in Cieszanów. Your father is dead. Your mother is in Cieszanów and asks that you come to her there. She will be waiting for you on top of the hill.”
Bałyśmy się strasznie. No, ale nie było wyjścia. Wziełyśmy się za ręce z Ciocia Helą, i chcemy iść. Ona tak wiele jeszcze nie rozumiała, a ponieważ ja już byłam starsza, już trochę więcej rozumiałam. Strasznie się bałam. I ona jeszcze myslała o tym, mowi: “Słuchaj Wisiu, tak mamy tyle tutaj: nasze sukieneczki, tu są nasze ubranka. Weźmy sobie, bo popatrz, jak my wychodzimy z tego domu.” We were so terribly afraid. But there was no alternative. We got ourselves together and were ready to go. Auntie Helena did not understand that much yet but because I was older, I understood a bit more. I was so scared. She said to me: “Listen Wisia, we have so many things here: our dresses, all of our clothes. Let’s take some with us. Look at how we are leaving our home.”
A ja tylko o niczym nie marzyłam, tylko aby przez ten las przejść. Mi się wydawało, że mi nic nie jest potrzebne. I nic ześmy nie wzięły, tyle co na nas.  Już mowię, że my całą drogę się modliły, za rękę się trzymały i modliły. I faktycznie, doszłyśmy pod tą górkę Cieszanowską, i Mama czekała na nas i jeszcze dwóch panów, jako obstawa.  I w ten sposób doszłyśmy do Cieszanowa. I wasn’t thinking about any of that. All I was dreaming of was getting through the forest. I didn’t feel that I needed anything. So we didn’t take anything, only the clothes that we were wearing. I’ll tell you, we prayed the entire time, holding hands and praying. And just as the boy had said, we got to the hill by Cieszanów and mother was waiting there for us with two men, for protection. And that’s how we got to Cieszanów.
A w Cieszanowie to mieliśmy tam Dziadka, Babcie, cała rodzina Mamy była. I Cieszanów już się zbierał do wyjazdu, bo też był zagrożony. To było kiedyś miasteczko powiatowe. In Cieszanów lived our Grandfather, Grandmother and all of mother’s family. But Cieszanów was also getting ready to evacuate, because it was also under threat.
Czyli w sam czas.   So you got there just in time.
Tak, w sam czas. Ale tak, Tato został w lesie, nie pochowany. Trzeba było, no, jeszcze zanim się wyjedzie pochować. No poprosiła mama właśnie tych panów z partyzantki. Oni pojechali razem z Mamą. Sprowadzili jego ciało. Pogrzeb się odbył tak jakby dzisiaj. A na drugi dzien, pod eskortą ubezpieczoną przez AK-owców. My byśmy tam z duszą nie wyszli gdyby nie ta wlasnie organizacja Polska. Dzisiaj tyle się mówi ile oni w więzieniu siedzieli za komuny, za to, że ratowali polskich ludzi, to było bardzo nie uczciwe. Yes, just in time. But father’s body was left in the forest, unburied. He had to be buried before we were to be evacuated. So mother asked the men from the resistance for help. They went together with mother and brought back his body. The funeral was conducted, much as it would be today. And the following day we were escorted out of the town by the resistance. We would never have made it out alive had it not been for them. And yet today we hear so much about how these men were imprisoned under communism for saving Polish people. It was very disingenuous of the communists.
I proszę Ciebie, pod eskortą wlaśnie tej partyzantki, koło tego lasku przejeżdżaliśmy. Ludzie oczywiście z krowami poprzypinanymi do furmanek. To co na furmanki mogli zabrać, to wszystko to zabrali. So we were escorted past the forest by the resistance. People tied their cattle to their carts and took all they could fit onto the carts with them.
Ponieważ Dziadzio z Babcią mieli sklep bławatny, tak się mowilo kiedys. Because grandfather and grandmother had a blawatny shop – that’s what it used to be called.
Co to jest bławatno?   What does bławatno mean?
Bławatno to znaczy z materiałami. Tak, to tak mowiło się “bławatny”. Nie wiem dlaczego. Więc, poprostu Dziadek prowadził ten sklep. Dziadek miał organizacyją głowę, że zawsze coś tam lubiał myśleć. Więc zostało trochę tych materiałów, bo w okupacji był ten sklep zlikwidowany, ale materiały zostały, bo dziadek mówił, że mogą się przydać. Pozakopywali tam w tym ogrodzie te materiały w jakiejś tam skrzyni. Ty wiesz, że drutami później ukraińcy chodzili, i wiesz, drutami szukali. Błatawno means cloth. That’s what you used to say in Polish: blawatny. I don’t know why. Well grandfather managed his shop. He was a well organised man – he always liked to be planning something. Well anyway, he still had some cloth from before the occupation, because during the occupation the shop was closed but the stock remained and grandfather had felt it would be useful to keep. They buried all the cloth in the garden, in some crates. You know, that when the Ukrainians came to the town, they searched the ground, piercing it with metal rods?
Znaleźli?   Did they find it?
Nie wszystko. Ale coś tam znaleźli. No i Aniu, dojechaliśmy wtedy z tą partyzantką, na taką wioskę gdzie spaliśmy na podłodze na słomie. No jeść było co, bo Babcia miała smalec natopiony, jakieś tam kiełbasy pozalewane, było troche kaszy różnej, no i była krowa. Tymśmy żyli. Not everything. But they found some of it. So, Ania, we came to a village with the resistance where we all slept on some hay, on the floor. We had food, because grandma had melted lard mixed together with some sausages. There was some buckwheat and we had the cow. This is what we lived off.
I później było tak, że my na tej wiosce trochę byliśmy, przenieśliśmy się w inne miejsce tu pod Tomaszów Lubelski, no na rola. Tam zamieszkaliśmy znowu w szkole. I później u takiego państwa, którzy mieli dwóch synów. Obaj należeli do partyzantki. And later on, after staying in that village for a while, we moved to another place, close to Tomaszow Lubelski. We lived there in a school and then with a couple, who had two sons. They were both in the resistance.
Raz o czwartej godzinie rano, śpimy sobie w najlepszym a tutaj słyszymy, Ci chłopcy na strych, wszędzie biegają, broń wyciagają. Tam broń była schowana, bo to przecież nie wolno było ją mieć. I poszli żeby walczyć z tymi ukraińcami znowu. Myśleliśmy, że juz z nami będzie koniec. Ale dali radę chłopaki, i z tamtąd ich wykurzyli. No i później tamśmy zostali. I dopiero gdy przyszedł front sowietcki dopierośmy wrócili do domu. Once at four o’clock in the morning, we were fast asleep when we were woken up by the boys running about in the attic, taking out their weapons. They kept their weapons hidden up there because of course you were not allowed to have them. And they went to fight the Ukrainians again. We thought it was the end of us. But the boys managed to scare them off. We stayed there with them and only returned home after the Soviet front had passed.
A jeszcze wracam do tego, że myśmy wyjechali z tamtąd 2 maja. 3 maja cale miasteczko Cieszanów staneło w płomieniach. But coming back to the evacuation – we left on 2nd May. On 3rd May the entire town of Cieszanów was burned.
To widzialam na internetcie. W internetcie jest wlasnie strona na ktorej pisze, wiesz chyba jest nawet nazwisko Wilhelm.   I read that online. There is a page online about it, in fact I think the surname Wilhelm was listed on it.
No. Cały Cieszanów stanął w płomieniach. I ponieważ mama dziadka o, mojego męża została, bo też tak uważała, że co mnie tu zrobia, a tym bardziej że ona była z pochodzenia ukraińskiego. I ona została ale niestety oni nie mieli litości. To pochodzenie to dla nich nie było ważne. To musiał działać, ten ukrainiec. I proszę Ciebie ona sie schowała do takiej komory jak to wszystko się działo. Jak komora się zaczęła palić, ona się tam wiesz, udusiła. Right. All of Cieszanow was set on fire and because your grandfather’s mother, my husband’s mother, had thought that she would also be left alone, even more so given that she had a Ukrainian background, well she also stayed behind, but they showed her no mercy.  Her background was meaningless to them. A Ukrainian had to actively help them. So she hid in the basement as everything kicked off. When it caught fire she suffocated.
A dziadek przyszedł gdzieś za dwa dni sie pokazał na podwórku. I przyszedł ukrainiec, i go zastrzelił. I tak, że jak dziadek wrócił do domu, ju nie było rodzicow i wszystko było spalone I zniszczone. Jak mysmy sie pobrali to Aniu. Dziadek juz nie miał rodziców, ja nie miałam ojca I tyle co na nas dosłownie. To nie jest ze szczegołami ale tak to było mniej więcej. Mówie, tak dla potomnych. And your [great] grandfather came back after two days, showed himself in the back yard and they shot him. So when your grandfather came home his parents were dead and everything had been burned and destroyed. When we got married, Ania, your grandfather was an orphan, I didn’t have a father and we had only the clothes that we had on us. I’ve missed out lots of the details but that’s broadly what happened. I’m telling you for posterity.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s